|
Teoria „chochli i wiaderek” Jakiś czas temu wpadła mi w ręce niepozorna książeczka pt. „Pozytywne emocje”, której autorami są Tom Rath i Donald O. Clifton. Tom Rath jest członkiem rady nadzorczej VHL.org, organizacji, która wspiera osoby chore na raka.
Ponadto prowadzi programy szkoleniowe z zakresu przywództwa i zarządzania relacjami. Jego nieżyjący już dziadek, Donald O.Clifton, uznawany jest za pioniera psychologii pozytywnej. Psychologia pozytywna to stosunkowo młoda dziedzina psychologii. Don, wykładowca na Uniwersytecie Nebraska, dostrzegł, że psychologia, jako taka jest nauką, która opiera się głównie na badaniu słabych aspektów ludzkiej psychiki. Dlatego przez ostatnie pięćdziesiąt lat swojego życia koncentrował się na pozytywnych a nie na negatywnych stronach badanych osób. W latach 60-tych ubiegłego wieku stworzył teorię, która zyskała sobie ogromną popularność. Tę teorię opartą na prostej metaforze „Teoria chochli i wiaderek” i opisał w książeczce o objętości dość obszernej broszury pt. „Pozytywne emocje”, która znalazła się na liście bestsellerów New York Timesa i Business Weeka. Zachęcam Was gorąco do zapoznania się z tą lekturą. Oto jej fragment:
„ Każdy z nas ma w sobie niewidzialne „wiaderka”. Są one ciągle opróżniane lub napełniane w zależności od tego, co inni ludzie mówią nam lub robią. Kiedy nasze wiaderka są napełniane, czujemy się świetnie. Natomiast, gdy są opróżniane, nasze samopoczucie jest złe. Każdy z nas ma również niewidzialną „chochlę”. Kiedy jej używamy, aby napełnić wiaderka innych osób – mówiąc lub robiąc rzeczy potęgujące pozytywne emocje – zapełniamy również własne wiaderko. Ale gdy posługujemy się chochlą, aby opróżnić wiaderka innych ludzi – mówiąc lub robiąc rzeczy niszczące pozytywne emocje – obniżamy poziom własnej pozytywnej energii. Tak jak po brzeg napełniona filiżanka, tak pełne wiaderka nastrajają nas pozytywnie i odnawiają pokłady wewnętrznej energii. Z każdą kroplą energii dostarczanej do wiaderek stajemy się silniejsi i bardziej optymistycznie nastawieni do świata. Natomiast puste wiaderka zatruwają nasz dobry nastrój, osłabiają energię i wolę, dlatego gdy ktoś opróżni nasze wiaderka, rani nas. Każdego dnia stajemy przed wyborem: możemy napełnić czyjeś wiaderka lub je opróżniać. To jest ważny wybór – ma duży wpływ na nasze relacje, wydajność, zdrowie, szczęście. ” |